czwartek, 30 czerwca 2016

Efekty na poważnie

    Wczoraj koleżanka zadzwoniła z informacją o akcji  "Siłacze społeczni". Ona ma taki dar przekonywania, że dzięki Niej wiele spraw popchnęłam do przodu. Jej też leży na sercu Stowarzyszenie "Wspólnymi siłami" i zbiera rzeczy dla " Samotnych matek", mówi o nich znajomym. Dzięki Niej ludzie oddali meble, rzeczy, zabawki, środki chemiczne itp. A teraz postanowiłyśmy zgłosić "Wspólnymi siłami" do akcji, z której może uda się otrzymać wsparcie z Funduszy norweskich.
Jeśli znacie miejsce gdzie pomoc się bardzo przyda typu domy dziecka, domy starców, hospicja, opieka dla niepełnosprawnych itp., polecam stronę  https://www.silaczespoleczni.org/regulamin.
My będziemy działać !!! Tak się cieszę, że Magdę poznałam.., hehe
Na pewno nie omieszkam  wspomnieć o postępach akcji.

Fijołek po trzech latach postanowił zakwitnąć ku mojej wielkiej radości





       Pomyślałam na początku, że zajmowanie się takimi rzeczami to antidotum na moje dla odmiany "poczucie krzywdy". Ale tak nie jest. Oczywiście przy wychodzeniu z depresji jednym z koniecznych przedsięwzięć było zajęcie się czymś, ćwiczenia fizyczne i psychiczne, Np. doszukiwanie się we wszystkim pozytywów, hehe. Ale dopiero teraz kiedy jestem już spokojna, mogę cieszyć się z tego, że różne rzeczy robię a wypatrywaniu korzyści jestem wręcz mistrzem.
A stało się tak dlatego, że trafiłam na nauki nauczyciela BON i do psychologa, którego metoda okazała się bardzo zbliżona do tych nauk. Ps. psycholog na pewno nie wie o tym  :-D
Tenzin uczy, że trzeba się zaopiekować sobą, być dla siebie dobrym, przyznać się przed sobą, że czuje się to czy tamto, że ma się problem, że czuje się smutek, żal, że się cierpi. Uczy też jak ważna jest świadomość. Bo nie jest łatwo rozpoznać co tak naprawdę się dzieje w nas, z nami.(ja tak zrozumiałam ale po naukę jak to zrobić to do nauczyciela)  Ale kiedy to już poznamy, wszystko się odmienia. Odmieniamy się my. (Ja się zmieniłam diametralnie !)
Psycholog też tak mówił, a w dodatku  pozwolił się wypłakać, bez wstydu, bez napominania się, że nie wypada. Bez osoby, której zawierzyłam bym tego nie zrobiła, nauczono mnie przecież,że przesadzam, że źle zrozumiałam co należy zrobić. A teraz nie było wątpliwości.
Trudno się wyzwolić z zasad wychowywania.  Powinnam być dzielna, nie użalać się nad sobą bo inni mają gorzej więc to wstyd tak się mazgaić, itp. Tymczasem , gdy pozwoliłam sobie pocierpieć, już cieszę się życiem, cieszę się,że robimy coś dla "samotnych matek" itp ,
Na szczęście, NIE zaczęłam zmiany swego życia, siebie od wybaczania tym co mi dokuczyli, od pocieszania siebie, że nie mam tak najgorzej, od kreowania świetlanej przyszłości (zdaje się, że to jakiś amerykański sposób na życie) czy też niemyślenia o tym złym co mnie spotkało.
 To wszystko to już jest EFEKT spokoju, schronienia jak mówi nauczyciel BON czyli pewności siebie jak mówimy my :-)
Dobrze, że udało mi się zrozumieć co jest najważniejsze. Dobrze, że udało mi się wypracować takie umiejętności jak świadomość co się dzieje. Problem. okazuje się nie być wielkim problemem bo wiem co mam zrobić,  rozwiązanie samo się znajduje nieoczekiwanie. Zauważam dobre strony tego co się wydarzyło ... Dziś np. autobus odjechał mi sprzed nosa. Pomyślałam, że pewnie stanie w korku i umęczyłabym się strasznie gdybym nie miała gdzie usiąść. A gdyby przyjechał zatłoczony i nie miałabym gdzie usiąść, na pocieszenie pomyślałabym,że dobrze,że w ogóle jadę bo pewnie następny przyjedzie za pół godziny i minie mi kolejka do lekarza. Itd. Itp.
Prawda, że nieźle mi wychodzi znajdowanie dobrych stron w tym co się niefajnego przytrafi?

 Dobrze, że spotykam na drodze co chwila serdecznych, mądrych, cierpliwych ludzi, bo trudno jest uwolnić się od przyzwyczajeń więc ciągle się wracałam do rozpaczy i nie było łatwo ze mną wytrzymać. Co i rusz wpadałam w doła, że nie umiem, że nie dam rady i ciągle się bałam. Nie mogłam uwierzyć, że mogę wszystko.
W końcu uwierzyłam. Zwłaszcza, że na każdym kroku się przekonuję, że mam szczęście.

Tu bardzo pasuje mi powiedzenie Alberta Einsteina:

' Kiedyś myślałem,że kocham
  Teraz kocham, że myślę"

Hehe, moje odkrycia dotyczące własnej duszy są naprawdę niemniej przełomowe niż jego.
Człowiek to przecież taki kosmos ;-)

Najbardziej jestem szczęśliwa, że zrobiłam wielkie postępy w rozwoju duchowym.
Wygląda na to, że to co było ułomnością uczyniłam siłą. Często słabo oceniano moje współczucie dla ludzi, zwierzaków. Mówiono, że nie dbam o siebie to dlatego tak mam niefajnie.
  Teraz na pewno przyniosę jeszcze wiele pożytku sobie i światu. To jest cenne, Warto było pocierpieć, żeby się tego dowiedzieć. (w każdym razie coraz częściej tak myślę;-))
Tenzin Wangyal Rinpoche na pewno ucieszył by się.

Wiem, że ludzie dookoła mnie żyją w miarę bezpiecznie, szczęśliwie, i bardzo fajnie  ale gdyby ktoś trafił na te słowa w ciężkiej chwili i dzięki nim poczuł się lepiej to warto było się zwierzyć.

"na to mnie stać"

hehehe

Muszę, po prostu muszę .....
inaczej się uduszę

ps
pamiętam co mnie spotkało
nie zapomnę nigdy
ale już serce boli coraz mniej :-D
tylko tyłek niestety bez zmian bardzo boli uch
pewnie, żebym właśnie nie zapomniała i nie ruszyła w wir zapominając co jest najważniejsze...

Już tyle kwiatuszków ma fiołeczek !
serce rośnie :-D


Wam też? !

4 komentarze:

  1. Witaj Kochana :)
    Mam nadzieję, że poranek dzisiejszego dnia jest równie piękny jak u mnie :))) Ja już na nogach przed 5 a wschód słońca był bajeczny :))
    buziaki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było pochmurno ale już słonko świeci :-) jest wspaniale :-) buziaki :-D

      Usuń
  2. Wiem, co znaczy być samotną matką i kiedy nie ma się znikąd pomocy. Coraz trudniej jest być samodzielną kobietą, gdy wokół panuje dyskryminacja kobiet, zwłaszcza tych samotnych i ogólnie rzecz biorąc też. Coraz bardziej Polskim facetom odbija, ale to osobny temat. Wspaniale, że masz taką możliwość by pomagać potrzebującym i zagubionym kobietom. Jesteś wspaniałym człowiekiem, gdyż sama cierpisz i znosisz różne niedole, a mimo to pomagasz innym. Bardzo cenie takich ludzi, jak Ty Jesteś Marzenko :) Oczywiście kwiatki są cudne. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę Ci wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .... i pozdrawiam bardzo serdecznie Esterko !!!

      Usuń