niedziela, 8 marca 2026

Nauki Tummo

    Mam to szczęście, że pobieram nauki od lamów z Tybety. Tak jak pisał Rinpocze lamowie z Tybetu są jakby naznaczeni. I ja mu ufam, że to ma swoją niepowtarzalną wartość.

 Książek jest coraz więcej, niemniej jednak, dla nas obcych jest szansa zrozumieć nauki, gdy nauczyciel tłumaczy bezpośrednio. Słowa w książce nie oddają znaczenia, tak jak tłumaczy to nauczyciel. Nie bez powodu każdy lama ma swojego rdzennego nauczyciela, który bezpośrednio wprowadza ucznia w podstawy wiedzy, a następnie przez lata służy pomocą podczas studiów. 

Zdobywanie wiedzy o naukach oświeconych nauczycieli trwa latami, rozwija się dążąc do oświecenia i dlatego Namkhai Norbu Rinpocze wyraził troskę jak ginie Tybet, jego nauka i kultura.

Co ma być to będzie wiadomo, ale czasem nie zdajemy sobie sprawy na jak wiele spraw mamy wpływ.

Moim lamą o czym nie raz już wspinałam jest obecnie Chaphur Rinpocze. Bardzo lubię słuchać Jego nauk. Są one też nagrywane przez Instytut w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest głównym nauczycielem.

Dostajemy informacje o czym będzie kurs, ale jak mamy wykonywać ćwiczenia, o co chodzi w danych naukach mówi sam Rinpocze. I dzięki temu jest szansa, że się je zrozumie.


Serdecznie zapraszamy na nauki i praktykę
Tummo – Wewnętrznego Ognia z Chaphurem Rinpoche,
które odbędą się 28 lutego – 1 marca 2026 w godzinach 18:00–21:00.


Chaphur Rinpoche poprowadzi uczestników przez praktyki wstępne oraz główne ćwiczenia oddechowe zawarte w tekście Shardzy Rinpochego „Samopowstanie trzech ciał oświecenia”.
Tummo jest praktyką oddechową stanowiącą istotną część praktyk Tantry, a według Shardzy Rinpochego — wielkiego mistrza Dzogczen XX wieku — jest również niezwykle pomocna dla praktykujących Dzogczen w osiągnięciu oświecenia.Pierwotny tekst Tummo został napisany i przekazany przez Sangchoka Tharthuka Gyalpo i pochodzi z nauk Tantry Matki (Ma Gyud). W programie uwzględnione są również późniejsze komentarze Gyalshena Milu Samleka.Tummo jest praktyką oczyszczającą negatywne emocje obecnego życia oraz karmiczne ślady z przeszłych wcieleń. Wzmacnia zdrowie fizyczne i równowagę psychiczną. Wielu praktykujących doświadcza poprawy funkcjonowania serca i płuc, zwiększonej koncentracji oraz lepszej pamięci. Ostatecznym rezultatem jest spokojny i przejrzysty umysł.

Słowo Tummo oznacza „wewnętrzny ogień”. Praktyka polega na wzbudzeniu i ukierunkowaniu wewnętrznego ciepła w ciele. Tummo pracuje z tsa (kanałami energetycznymi), lung (wiatrem/oddechem) oraz tigle (kroplami świadomości światła) znajdującymi się w kanałach. Poprzez wizualizację rozżarzonej do czerwoności żelaznej igły w miejscu połączenia trzech kanałów, wszelkie negatywności zostają spalone i oczyszczone, co umożliwia zjednoczenie wewnętrznego wiatru i umysłu.

Chaphur Rinpoche omówi również różne rodzaje oddechu stosowane w tej praktyce. Zademonstruje łagodny, płynny oddech charakterystyczny dla praktyki Dziam Lung (łagodnego wiatru), jak również bardziej intensywną praktykę Bar Lung (gniewnego wiatru), która obejmuje nabieranie powietrza do płuc i utrzymywanie go przez dłuższy czas.Zapraszamy do udziału w tych pogłębionych naukach i praktyce, aby zdobyć wiedzę i bezpośrednie doświadczenie wspierające zdrowie fizyczne, równowagę psychiczną oraz rozwój duchowy. Tummo jest cennym narzędziem, które — po doświadczeniu jego głębokich korzyści — może towarzyszyć praktykującemu przez całe życie.

Prosimy o rejestrację do 26 lutego.
Sesje będą nagrywane, tym niemniej bardzo zachęcamy do uczestniczenia na żywo.
Nauki będą tłumaczone na język polski.
Nauki odbędą się poprzez platformę Zoom.

Sugerowana darowizna to 120 zł.
W celu rejestracji prosimy o dokonanie wpłaty na konto fundacji oraz przesłanie swojego maila wraz z potwierdzeniem przelewu na adres: kontakt@chaphurfoundation.com
Wpłaty prosimy kierować na konto:Fundacja klasztoru Nangzhig
ul. Malmeda 515-440 Białystok
53 2530 0008 2012 1076 4679 0001

##############

Korzystając z okazji przybliżę postać Namkhai Norbu Rinpocze

Czogjal Namkhai Norbu (tyb. ཆོས་རྒྱལ་ནམ་མཁའི་ནོར་བུ་ chos rgyal nam mkha'i nor bu; ur. 8 grudnia 1938 w Derge, zm. 27 września 2018 w Arcidosso[1]) – buddyjski nauczyciel przekazujący nauki Dzogczen i Anujogi.

Urodził się 8 grudnia 1938 w Derge we wschodnim Tybecie (Kham). W wieku dwóch lat został rozpoznany jako inkarnacja wielkiego mistrza Dzogczen przełomu XIX w. i XX w., Adzama Drugpy (Ningma). Kiedy miał pięć lat, XVI Gjalła Karmapa i (poprzedni) Tai Situ Rinpocze rozpoznali go jako inkarnację Szabdrunga Ngawanga Namgjala (Kagju), duchowego przywódcy (sanskr. dharmaradża, tyb. czogjal) Bhutanu. Rodzina i król Derge nie zgodzili się na tradycyjną intronizację młodego tulku - postanowiono umieścić go w klasztorze Sakjapy i odłożyć decyzję odnośnie do przyszłości na później. Czogjal Namkhai Norbu otrzymał tradycyjne wykształcenie lamy, studując m.in. pięć traktatów Asangi/Maitrei. Równolegle pobierał nauki, przekazy i inicjacje od różnych (w sumie ok. 30) mistrzów buddyjskich. W wieku 16 lat spotkał swojego głównego mistrza Czangcziuba Dordże, od którego otrzymał wprowadzenie w naturę umysłu. W 1960 przyjechał do Włoch na zaproszenie prof. Giuseppe Tucciego. Od 1964 do 1992 pracował jako wykładowca literatury tybetańskiej i mongolskiej na Uniwersytecie w Neapolu.

W 1976 na prośbę XVI Gjalła Karmapy po raz pierwszy udzielił nauk buddyjskich. Od samego początku przekazywał czyste nauki trzech serii Dzogczen, tak jak otrzymał je od swojego głównego mistrza Cziangcziuba Dordże. Obecnie założona przez Czogjala Namhai Norbu Wspólnota Dzogczen liczy ponad 10 tys. członków na całym świecie.

Rinpocze był żonaty i miał dwójkę dzieci. Jego syn Khjentse Jeszi Namkhai, rozpoznany przez J. Św. Sakja Trizina Rinpocze jako inkarnacja Khjentse Rinpocze, również udziela nauk Dzogczen na całym świecie.


Wikipedia

######

Mnie do dzogczen przekonał właśnie  Czogjal Namkhai Norbu Rinpocze w swej książce 

Nauczycielem dzogczen jest również obecny Dalajlama XIV



czwartek, 5 marca 2026

Chögyal Namkhai Norbu Rinpoche kultura i Nauka Tybetu

 Dzień dobry, drodzy przyjaciele.

Dawno nie było mnie u Was.

Wydarzyło się dużo przykrych rzeczy. Tydzień przed 89 urodzinami zmarł mój wujaszek. Ktoś nie zablokował drzwi, które zawsze były zamknięte i oparłszy się o nie wujcio spadł ze schodów. Bardzo się potłukł. Przyjechało pogotowie, nie połamał się, więc nie zabrali Go do szpitala. Stanowczo nie chciał. Powiedział, że ma opiekę. 

I tak opiekowaliśmy się nim. Nie był w stanie jechać na wigilię, więc wigilia przyjechała do niego.

I tak dzień za dniem. raz duża poprawa, raz z bólu tylko jęczał.

Wyszedł z domu jakimś cudem, z drugiego piętra i zmarł na ulicy. 

Nie mam nic w głowie, ale słowa mistrza dzogczen Namkhai Norbu bardzo mnie przejęły.

Pisałam kiedyś o jego książkach, np. Lustro, Dzogczen

Może ktoś przeczytał?

Pomyślałam, że wiedza o Tybecie, może zainteresować. Może ktoś zechce zadbać o tą kulturę


Igor Daminov

🎡Chögyal Namkhai Norbu Rinpoche 🎡
Powinieneś wiedzieć, dlaczego tybetańskie lamy opuściły Tybet. Bo nie da się żyć w Tybecie jak dawniej. Podróżują więc po całym świecie, dając nauki. Niektórzy robią wszystko, co w ich mocy, aby ludzie zrozumieli nauki itp. Inni robią co mogą, aby wprowadzić kulturę tybetańską, aby nie zniknęła całkowicie.
Jest taki rodzaj mrówki, która po kilku dniach życia potrafi latać. Wtedy te mrówki latają wszędzie. Ale kiedy zaczynają latać, to nie jest dobry znak. Jednak wygląda bardzo pięknie; latają wszędzie. To samo dzieje się z tybetańskimi lamami.
Przez dziesięć lat mieliśmy wspaniałych nauczycieli. Ale z roku na rok znikają, a nam zostaje jeszcze wiele młodych lamów, którzy kształcili się w Indiach. Być może te lamy są równie cudowne. Ale nie sądzę, żeby to było to samo: lamy, którzy otrzymali wykształcenie, praktykowali i przez wiele lat studiowali w Tybecie, i młodzi lamy, którzy ukończyli swoją edukację w Indiach. Z drugiej strony, nie wiem czy to może długo trwać.
Sytuację ludzi i praktyki duchowe, nauki tybetańskie, można porównać do osoby dotkniętej na raka. Nie ma sensu tego wyjaśniać; myślę, że doskonale znacie sytuację. W obliczu takiej sytuacji musimy przynajmniej uratować nauki, cenną wiedzę o starożytnej kulturze tybetańskiej. Czuję, że to naprawdę ważne, żeby coś z tym zrobić.
Jeśli kultura i Nauczanie mają prawdziwą wartość, coś konkretnego, to mają wartość nie tylko dla Tybetańczyków, ale dla wszystkich istot. Wtedy ludzie powinni próbować zrozumieć tę wartość i próbować ją uratować. Na przykład są setki tomów nauk Dzogchen, a książki te dostępne są tylko w języku tybetańskim. Tylko dwie lub trzy małe książki zostały przetłumaczone na języki zachodnie. Reszta nadal tylko po tybetańsku. A dziś prawie wszędzie jest wiele lamów i osób zainteresowanych naukami i studiowaniem języka tybetańskiego. Ale nikt nie wie, jak długo to potrwa. Możliwe nawet, że za sześćdziesiąt czy siedemdziesiąt lat wszystkie książki tybetańskie trafią do muzeów, a ludzie powiedzą: "W Tybecie była cywilizacja. Tak napisali Tybetańczycy. " Kiedy ludzie chodzą do muzeów, żeby obejrzeć te rzeczy, będzie za późno; nie uda nam się tego znacząco zmienić.
Oznacza to, że musimy zrobić coś, na przykład, aby przetłumaczyć książki na języki europejskie i zachęcić ludzi do jak największej nauki. Nauczanie wymaga transmisji, czegoś żywego; to nie książka czy opowiadanie. Musimy zrobić coś, aby zapewnić, że będzie to trwało dla przyszłych pokoleń. Być może przeżyjemy kolejne czterdzieści, pięćdziesiąt, sześćdziesiąt lat, a wtedy staniemy się częścią historii: "To wszystko się wydarzyło. " Jeśli zostawimy coś pożytecznego, będzie to służyć przyszłym pokoleniom.
Szczególnie z nauczaniem, jeśli naprawdę wierzymy, że ma wartość, musimy je uratować i zapewnić jej zachowanie w taki czy inny sposób. Z tego powodu ważne jest, aby wszyscy praktycy współpracowali i czuli się za to odpowiedzialni. Inaczej nikt nie będzie zainteresowany.
Mamy wielu praktyków Dzogchen na całym świecie. Jeśli wszyscy współpracują, to może być bardzo mocne. Kiedy zbiera się wiele kropli, tworzy się ocean. W ten sposób możemy naprawdę wiele osiągnąć. Mamy wiele miejsc społeczności Dzogchen rozsianych na całym świecie.
Społeczność Dzogchen nie ogranicza się do grupy osób, które nazywamy Wspólnotą Dzogchen. Społeczność Dzogchen opiera się na nauczaniu Dzogchen. Wszystkie osoby zainteresowane nauczaniem Dzogchen muszą współpracować. Taki sposób działania i utrzymywania współpracy jest właśnie tym, co wszędzie tworzy Wspólnotę Dzogchen.
~ Chogyal Namkhai Norbu Rinpoche


Chögyal Namkhai Norbu Rinpoche🎡
You should know why the Tibetan lamas left Tibet. Because it's impossible to live in Tibet as before. So they travel all over the world, giving teachings. Some do everything they can to bring people to understand the teachings, etc. Others do what they can to introduce Tibetan culture so that it doesn't disappear completely.
There's a type of ant that, after a few days of its life, can fly. Then these ants fly everywhere. But when they start flying, it's not a good sign. However, it looks very beautiful; they fly everywhere. The same thing is happening with the Tibetan lamas.
For ten years, we had wonderful teachers. But year after year, they disappear, and we are left with many more young lamas who were educated in India. Perhaps these lamas are just as wonderful. But I don't think these are the same thing: lamas who received their education, practiced, and studied for many years in Tibet, and young lamas who received their education in India. On the other hand, I don't know if this can continue for long.
The situation of people and spiritual practices, the Tibetan teachings, can be compared to someone stricken with cancer. There's no point in explaining it; I think you know the situation very well. In the face of this situation, we must at least save the teachings, the valuable knowledge of ancient Tibetan culture. I feel that it's truly important to do something about this.
If culture and the Teaching have true value, something concrete, then they have value not only for Tibetans but for all beings. Then people should try to understand this value and try to save it all. For example, there are hundreds of volumes of Dzogchen teachings, and these books are only available in Tibetan. Only two or three small books have been translated into Western languages. The rest are still only in Tibetan. And today, almost everywhere, there are many lamas and people interested in the teachings and studying the Tibetan language. But no one knows how long this will last. It's even possible that in sixty or seventy years, all the Tibetan books will end up in museums, and people will say, "There was a civilization in Tibet. This is what the Tibetans wrote." When people go to museums to look at these things, it will be too late; we won't be able to significantly change it.
This means we must do something, for example, to translate the books into European languages, and to encourage people to learn as much as possible. The teaching requires transmission, something living; it's not like a book or a story. We must do something to ensure that it continues for future generations. Perhaps we'll live another forty, fifty, sixty years, and then we'll become part of history: "All this happened." If we leave something useful, it will serve future generations.
Especially with the Teaching, if we truly believe it has value, we must save it and ensure its preservation in one way or another. For this reason, it is crucial that all practitioners cooperate and feel responsible for it. Otherwise, no one will be interested.
We have many Dzogchen practitioners around the world. If everyone cooperates, it can be very powerful. When many drops gather, an ocean forms. In this way, we can truly accomplish much. We have many Dzogchen Community locations scattered throughout the world.
The Dzogchen Community is not limited to the group of people we call the Dzogchen Community. The Dzogchen Community is based on the Dzogchen Teaching. All people interested in the Dzogchen Teaching must cooperate. This way of acting and maintaining cooperation is precisely what constitutes the Dzogchen Community everywhere.
~ Chögyal Namkhai Norbu Rinpoche


wtorek, 16 grudnia 2025

Schronisko w Korabiewicach Viva

            Już od kilku lat wspieram Schronisko Korabki. To jest miejsce dla wszystkich zwierząt. Psy, koty, konie, drób, świnki i inne zwierzęta  zaniedbane, porzucone, katowane i głodne mają tu swoje miejsce. Fundacja Viva odbiera zwierzęta od znęcających się właścicieli.
Ponieważ utrzymują się jedynie z darowizn, jednym ze sposobów jest  Manufaktura Korabki - gadżety zrobione z pasji pomagania zwierzakom
 




    Manufaktura Korabki to zespół, który tworzy fantastyczne rzeczy, aby dochód z nich przeznaczyć na leczenie zwierzaków. Wspierają też schronisko na Ukrainie, które jest biedne, a psów i kotów chorych i bezdomnych 1000. Wspierają też lokalne przytuliska dla zwierząt, gdzie ludzie zajmujący się oddają ostatni grosz, żeby ratować .
    Od dawna już kupuję prezenty dla rodziny, czy znajomych w Korabkach. To są pomysłowe rzeczy, pięknie wykonane i nie żal mi pieniędzy, bo są unikatowe, wyjątkowe i użyteczne.
     Teraz przed świętami jest uroczo. Cieplutko na sam widok i radośnie. Manufaktura Korabki organizuje również festyny, na którym skompletować można, czy zastawę, czy ozdoby, czy odzież.

 


O, taką poszewkę z psem mam i ja :-)

Wylicytowałam też zestawy talerzyki kubek ze smokami dla chłopaków, moich siostrzeńców i 2 zestawy z kotkami dla moich bratanic.
 Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia przed zapakowaniem.
Za to pokaże moje smoki, które uwielbiam :-)





 

 A dalej to sami zobaczcie :-)

Filiżanki na kawę z expresu









Chusta jest fantastyczna. Cieplutka z grubej ale delikatnej cieplutkiej wełny. Jestem nią oczarowana.



Świece i butelki zrobiono mi na zamówienie. Poprosiłam o wzór, który jest ulubionym na mojej Ewy :-)








Kiedyś też wylicytowałam czapkę i golf, który noszę do dziś :-)

Podziwiam twórczość dziewczyn Manufaktury z Korabek. 
I taka to moja pomoc. :-)
Ale staram się wspomagać na zrzutka.pl, jeśli ktoś mnie prosi, bo brakuje na leczenie.

Grudzień to święty czas, czas Współczucia. Otwierają się ludzkie serca. 

Z mojej wiedzy wnioskuję, że dobro wraca.
A  ja jestem dobrym przykładem na to.

Na pewno znacie ludzi, zwierzaki, którym dzieje się krzywda. Czasem wystarczy dobre słowo, by podnieść z kolan cierpiących. Ale dać ciepłej zupki nie zaszkodzi.

I jak mówi stare przysłowie: Będzie wam to policzone w Niebie.

Moja nauka BON zachęca do zbierania dobrej karmy, czyli dobrych uczynków. One Nie pozwolą  wam w przyszłym wcieleniu wybrać źle. 

 Do współczucia, wręcz do Miłosierdzia
zachęcał Jezus Chrystus w Nowym Testamencie




Korzystając z okazji, że koniec roku się zbliża i trzeba rozliczać podatki, przypomnę, że Korabkom można przekazać 1,5%






Do przeczytania Ludki Kochane z całego świata, bo czytają mnie naprawdę na całym świecie. Choć nigdy nie pomyślałam, że moje życie kogoś nieznanego może zainteresować








poniedziałek, 15 grudnia 2025

Wesołych Świąt !! wysłałam kartki świąteczne ;-)

       Dzień dobry Moi Mili!!

Bardzo mi miło Was odwiedzić.

Wysłałam prawie 20 kartek do osób, z którymi tu na na blogu się zaprzyjaźniłam. Nie jestem już z niektórymi w kontakcie, ale miło mi było poznać.

Zapomniałam tylko dodać, że znamy się z bloga. Podpisałam tylko imieniem. Ups. No zobaczymy, czy ktoś sobie o mnie przypomni?

Zaprzyjaźnione czytelniczki poprosiłam o adres. Życzenia noworoczne też miłe :-)






Mam jeszcze kartki do rozdania bliskim znajomym. Okazało się, że już mam ich niemało.

Pamiętam, że wyżalałam się psychologowi, że zostałam sama, że ludzie zajęci, a ja wiecznie nieszczęśliwa. I ona powiedziała wówczas, że to przykre, ale się zdarza, urywają się długie przyjaźnie, i czas, żeby znaleźć nowych.

Wtedy wydawało mi się to niemożliwe. Ja ledwie mówiąca, ledwie chodząca

Byłam sama do szpiku kości. Zrozpaczona. Trwało to kilka lat. po tym czasie, jakby się obudziłam. Przestałam być zazdrosna, nie dręczyło mnie przywiązanie, żal, powoli wręcz stawałam się szczęśliwym człowiekiem. Powoli rozwijało czyste Współczucie.

Dziś ten stan samotności uznaję za najlepszy czas w życiu.

Osoba, wmawiająca mi, że nic nie rozumiem, polecił mi tego nauczyciela Tenzina Wangyala Rinpocze nauczyciela BON z Tybetu. Oglądałam po sto raz jego wykłady na YouTube I w końcu dużo rzeczy zrozumiałam. Między innymi odzyskałam pewność siebie, odzyskałam duszę. Nauczył medytacji.

Dziś już jestem innym człowiekiem. 

         Z 10 lat temu koleżanka z Krakowa, gdzie  ćwiczyłyśmy Tai Chi, poprosiła mnie o przysługę. Zrobiłam to  i do mnie przychodziły maile z Fundacji Chaphura Rinpocze, gdzie poprosiła o rytuał o zdrowie.

I z Fundacji przychodziły informacje o wydarzeniach czyli naukach BON. Zadzwoniłam raz, żeby powiedzieć, że to pomyłka, ja się na tym nie znam i nic nie wiem. Dziewczyna powiedziała, że akurat, nie trzeba się znać, ale można poznać.

I ten pierwszy raz to jakby objawienie. Zrozumiałam, że to jest dobra wiedza. Ci co mnie wcześniej uczyli na swoim przykładzie pokazali, że tego nie rozumieją i źle mnie oceniali

I od tamtej pory jest uczniem Chaphura Rinpocze

Jak wspomniałam w poprzednim poście w grudniu jest Odosobnienie Takla Mebar.

Biorę udział we wszystkich lekcjach. 

Dziś Chaphur Rinpocze mówił jak potrzebne jest nam Mądrość i Współczucie. I nauczył modlitw, aby pomogły to osiągnąć.

I cóż może być w tym złego.

Takla Mebar to gniewny Jiadm, który odstraszyć ma atakujące nas istoty, które wyzwalają negatywne reakcje. 

Jestem szczęśliwa, że mam możliwość wysłuchania nauk. Bardzo dziękuję tym co mi pomogli to zrealizować.

 Mam nadzieję, że to nieostatnie nasze spotkanie przed świętami.

Uściski serdeczne

piątek, 28 listopada 2025

Zimowe Odosobnienie Takla Mebar Dzogczen Ngöndro oraz wprowadzenie do praktyk medycyny tybetańskiej

                                     

Wezmę udział w tym odosobnieniu, aby wzmocnić energię ognia i mądrości.
Pierwszy raz będzie można poznać medycynę tybetańską.
Otrzymać błogosławieństwa pomyślności otwierając bramę do spoczywania w Naturze Umysłu.
Ogromnie się cieszę!




Zimowe Odosobnienie Takla Mebar
Dzogczen Ngöndro oraz wprowadzenie do praktyk medycyny tybetańskiej
z Chaphurem Rinpoche i dr. Chaphurem Tulku

1–31 grudnia 2025
Casa Chaphur, Kostaryka oraz online

Podczas tegorocznego odosobnienia Takla Mebar uczestnicy będą mieli możliwość wzięcia udziału w trzech ścieżkach praktyki:

Nauki i praktyka Takla Mebar
Soboty: 6, 13, 20 i 27 grudnia | godz. 17:00–18:00 CET
Jak w poprzednich zimowych odosobnieniach, Chaphur Rinpoche przekaże szczegółowe wskazówki dotyczące praktyki Takla Mebar. Te transformujące praktyki wzmacniają energię ognia i mądrości Takla Mebar, otwierając bramę do spoczywania w Naturze Umysłu.

Dzogczen Ngöndro
Poniedziałki i czwartki: 1, 4, 8, 11, 15, 18, 22, 25 i 29 grudnia | godz. 17:00–18:00 CET Praktyki wstępne (Ngöndro) są niezbędnym fundamentem na ścieżce Dzogczen. W tradycji Yungdrung Bön stanowią one bazę, którą należy zgromadzić i integrować zarówno przed rozpoczęciem praktyki Dzogczen, jak i w jej trakcie. W tym roku Rinpoche poprowadzi uczestników w procesie akumulacji Ngöndro, aby wspierać ich głębszą praktykę.

Wprowadzenie do Sowa Bumzhi Rigpa (Medycyna tybetańska)
Wtorki i piątki: 2, 5, 9, 12, 16, 19, 23, 26 i 30 grudnia | godz. 17:00–18:30 CET
Świadomość i praktyki medycyny tybetańskiej oferują potężne metody zapobiegania chorobom powstającym w wyniku wewnętrznej nierównowagi elementów. Aby móc praktykować Dzogczen w sposób konsekwentny i skuteczny, konieczne jest utrzymanie dobrego zdrowia.
Dr Chaphur Tulku, dzięki wieloletnim studiom i doświadczeniu w medycynie tybetańskiej, przekaże uczestnikom wprowadzenie do tego, jak korzystać ze starożytnych metod medycznych dla zrozumienia kondycji ciała. Uwzględni m.in. obserwację pulsu i to, co krążenie krwi ujawnia o stanie zdrowia. Nauki, które przekaże dr Chaphur Tulku, wywodzą się z Sowa Bumzhi Rigpa – najstarszej formy tradycyjnej medycyny tybetańskiej, której początki sięgają ponad 10 000 lat.

 Rozpoczęcie i codzienna praktyka
1 grudnia o godz. 17:00 CET Chaphur Rinpoche wyjaśni, jak przygotować się do odosobnienia w swoim domu – jak wykonywać ofiarowanie tormy, recytować początkową mantrę Takla Mebar i rozpocząć wizualizację.
Każdego dnia praktyka będzie rozpoczynać się od Czterech Praktyk Szczodrości: Sang i Chutör w godzinach 6:00–17:45 CET, natomiast praktyka Sur i Chöd przypada na godzinę 3:00–4:30 CET.

Zakończenie odosobnienia – rytuał Dokpa
1 stycznia 2026
Na zakończenie odosobnienia wspólnie wykonamy rytuał Dokpa – „odwrócenia przeszkód”. Łącząc ognistą energię Takla Mebar z mocą rytuału, usuwamy nagromadzone przeszkody i otwieramy drogę na Nowy Rok 2026, aby mogły się w pełni zamanifestować błogosławieństwa pokoju, mądrości, współczucia, miłości i pomyślności.
Ze względu na zmianę czasu rytuał Dokpa odbędzie się 1 stycznia 2026 o godzinie 3:00 nad ranem. Podczas rytuału nie będzie tłumaczenia na język polski.

Możesz wziąć udział w całym odosobnieniu lub tylko w wybranych częściach. Uczestnicy online otrzymają dostęp do nagrań.
Podczas wszystkich spotkań (oprócz rytuału Dokpa) dostępne będzie tłumaczenie na język polski.

Prosimy o rejestrację do 29tego listopada.
Sugerowana darowizna:
Odosobnienie Takla Mebar – 200 zł
Dzogczen Ngöndro – 160 zł
Sowa Bumzhi Rigpa (Medycyna tybetańska) – 200 zł
Osoby chcące uczestniczyć we wszystkich trzech cyklach spotkań - 500 zł
Osoby pragnące wziąć udział w kursach, prosimy o dokonanie wpłaty na konto fundacji oraz przesłanie swojego maila, który ma zostać zarejestrowany wraz z potwierdzeniem przelewu na adres: kontakt@chaphurfoundation.com
W tytule przelewu prosimy wpisać, której części dotyczy opłata.

Wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja klasztoru Nangzhig
ul. Malmeda 5
15-440 Białystok
53 2530 0008 2012 1076 4679 0001
Link do zoom będzie wysłany na krótko przed rozpoczęciem nauk.

Informacje i zapisy:
kontakt@chaphurfoundation.com

czwartek, 13 listopada 2025

Joanna Szczepkowska do wyborców Karola Nawrockiego. "Czy rozumiecie, co te słowa znaczą?"

      Joanna Szczepkowska kolejny raz skrytykowała politykę prezydenta Karola Nawrockiego, który odmówił wczoraj powołania 46 sędziów. "Ludzie z sercem »po prawej stronie«, tak, zwracam się do was, do tych, którzy głosowali na Nawrockiego. Czy rozumiecie, co te słowa znaczą?" — pyta w swoim wpisie aktorka.


Prezydent Karol Nawrocki poinformował w środę, że odmawia nominacji dla 46 sędziów, motywując to tym, że "słuchają podszeptów ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka". Zapowiedział też, że przez najbliższe pięć lat żaden sędzia, który kwestionuje konstytucyjne uprawnienia prezydenta, polską konstytucję i polski system prawny, nie może liczyć na nominację sędziowską i awans.

Onet dotarł do listy sędziów pozbawionych awansu. Nie ma w tym gronie żadnego ze znanych sędziów, którzy krytykowali działania PiS w sądownictwie. Większość stanowią szeregowi sędziowie z sądów rejonowych, których Karol Nawrocki ukarał tylko za to, że podpisywali listy.

Szczepkowska: trzeba będzie się ruszyć

Decyzję Nawrockiego postanowiła skomentować we wpisie aktorka Joanna Szczepkowska, znana z okołopolitycznych komentarzy.

"Ten człowiek niszczy ojczyznę, świadomie demontuje państwo, osłabia nas w momencie, kiedy u progu jest wojna. Dzisiejsza decyzja o zablokowaniu nominacji sędziów to już nic innego jak prowokacyjna, otwarta walka z rządem, praworządnością i zapowiedź autorytarnego zamordyzmu. Niczym innym nie jest zapowiedź, że nie będą nominowani sędziwie, którzy »słuchają złych podszeptów«" — napisała aktorka, nawiązując do decyzji Karola Nawrockiego.

Dalej zwróciła się do — jak pisze — "ludzi z sercem »po prawej stronie«.

"Zwracam się do was, do tych, którzy głosowali na Nawrockiego. Czy rozumiecie, co te słowa znaczą? Tylko w Rosji, Korei Północnej i tym podobnych krajach prezydent może powiedzieć, że będzie nominował tylko tych sędziów, którzy »nie słuchają złych podszeptów«. Co to jest za kategoria prawna? To są słowa jak z bajki o chińskim cesarzu" — czytamy.

Zdaniem Szczepkowskiej, Nawrocki w swoich mowach "nie wspomina o agresji rosyjskiej ani słowem i jest oprócz Orbana jedynym takim w Europie" oraz "skupia uwagę wyborców tylko na wrogości do Zachodu".

Dalej aktorka zwraca się z odezwą: "Polacy. Nawrocki to nie jest człowiek z naszego »jestestwa«. Jest rzeczą niemożliwą, żebyśmy własnymi rękami dali się wpędzić w dyktaturę. My w całej naszej historii walczyliśmy z dyktaturą. Piszę to wszystko oczywiście w pierwszym rzędzie do tych, którzy rozumieją powagę sytuacji. Nie chcę być kimś, kto siedzi przed laptopem i pisze, jak jest źle. Trzeba będzie się ruszyć. Pokazać sprzeciw i solidarność z rządem".



wtorek, 11 listopada 2025

Dzień Niepodległości Jestem Polakiem bo mi się tak podoba

                                                 


      Krzysztof Skiba                                                                      

Miałem pomysł na zabawny felieton z okazji Święta Niepodległości, ale trafiłem na tekst Anna Singh. Niezwykle rzadko publikuje tutaj czyjeś teksty, ale ten przytaczam w całości, bo moim zdaniem idealnie pasuje do klimatu dzisiejszego dnia.

NACJONALIZM JEST GŁUPI
Gdyby nie pochodząca z Włoch królowa Bona nie wiedzielibyśmy co to kapusta czy ziemniaki i nadal jedlibyśmy brukiew.
Źródła polskości to plemiona Goplan, Wiślan, Lędźwian, Pomorzan, Mazowszan, Polan, Wiślan i innych. Dzieliliśmy się na drobne plemiona a dziś jesteśmy jednym.
W dynastiach królewskich mieliśmy Jagiellonów pochodzących z Litwy, Wazów ze Szwecji, Andegawenów i Wazleziuszy z Francji, Wettów z Saksonii.
Mikołaj Kopernik miał korzenie niemieckie.
Maria Skłodowska-Curie miała korzenie litewskie i białoruskie.
Jan Paweł II miał korzenie słowackie.
Adam Mickiewicz miał pochodzenie białoruskie.
Fryderyk Chopin miał pochodzenie francuskie.
Jan Matejko miał pochodzenie czeskie.
Tadeusz Kościuszko urodził się w Białorusi.
Andrzej Wajda ma pochodzenie rosyjskie.
Misheel Jargalsaikhan to polska aktorka urodzona w Mongolii.
Weronika Książkiewicz to polska aktorka pochodzenia rosyjskiego.
Czesław Niemen miał pochodzenie białoruskie.
Eugeniusz Bodo, przedwojenny aktor miał ojca Szwajcara.
Aleksandra Szwed (aktorka) ma tatę Nigeryjczyka.
Patrycja Kazadi (aktorka) ma tatę z Kongo.
Mamy w sobie geny wszystkich wojsk, które przechodziły przez Polskę. W czasie zaborów Polacy byli zmuszeni walczyć jeden przeciw drugiemu.
Julian Tuwim,
Stanisław Lem,
Bolesław Leśmian,
Krzysztof Kamil Baczyński,
Aleksander Bardini,
Jan Brzechwa,
Jonasz Kofta,
Agata Kornhauser-Duda,
Jacek Kurski,
Jacek Kaczmarski,
Kayah,
Jan Kiepura,
Irena Szewińska,
Jerzy Kisielewski,
Michał Fajbusiewicz,
Krystyna Feldman,
Piotr Fronczewski,
Jerzy Hoffman,
Agnieszka Holland,
Krzysztof Kowalewski,
Tamara Łempicka
- wszyscy Oni to twórcy polskiej kultury, Polacy z pochodzeniem żydowskim.
Ewa Minge,
Michał Żurawski (aktor),
Justyna Steczkowska,
Aleksander Romanowicz (polski Tatar, muzułmanin, generał major Armii Imperium Rosyjskiego, generał brygady Wojska Polskiego), Stefan Mustafa Abakanowicz ( major 2. Pułku Przedniej Straży Buławy Wielkiej Litewskiej w 1783 roku, członek sprzysiężenia wileńskiego, przygotowującego wybuch powstania kościuszkowskiego)
- wszyscy Oni mają pochodzenie tatarskie i są Polakami.
Edyta Górniak,
Viki Gabor,
dr Justyna Matkowska (antropologii i pracownik Uniwersytetu Wrocławskiego),
Pola Negri (aktorka),
Piotr Demeter (kompozytor),
Dawid Kostecki (polski pięściarz,
Krystian "Jongmen" Brzeziński to raper i zawodnik MMA,
Bronisława Wajs "Papusza" (polska poetka)
Karol Parno Gierliński (poeta i prozaik; działacz społeczny),
Alfreda Noncia Markowska (czasie II wojny światowej ocaliła około pięćdziesięcioro dzieci romskich i żydowskich),
- wszyscy Oni mają pochodzenie romskie i są Polakami.
Nikifor Krynicki (malarz prymitywista, samouk),
Jerzy Nowosielski (malarz, rzeźbiarz i scenograf)
Andy Warhol (twórca pop artu)
Igor Herbut (wokalista i lider zespołu LemON)
Misia Furtak (muzyczka)
- to Polacy pochodzenia łemkowskiego.
Eleni (piosenkarka)
Kostas Tzokas (muzyk i producent muzyczny)
Chariklia Motsiou (piosenkarka)
Maja Sikorowska (piosenkarka),
Thanasis Kamburelis (matematyk i informatyk,
Milo Kurtis (muzyk),
Ewdoksia Papuci-Władyka (archeolog),
Jan Konstanty Żupański (wydawca),
Nikos Tavlas (lekarz kardiolog)
Ilias Wrazas ( filozof i muzyk)
- to Polacy greckiego pochodzenia.
Józef Sam Sandi i Józef Diaki to czarnoskórzy żołnierze w szeregach Armii Wielkopolskiej walczący z bolszewikami.
Huber Costa - pierwszy ciemnoskóry poseł w polskim sejmie. Ordynator oddziału chirurgii w Legnicy pochodzi z Bangladeszu i jest Polakiem.
John Godson - pierwszy czarnoskóry poseł w polskim sejmie. Pochodzi z Nigerii i jest Polakiem.
Alvin Gajadhur - polski urzędnik państwowy, doktor nauk chemicznych, rzecznik prasowy głównego inspektora transportu drogowego, główny inspektor transportu drogowego, minister infrastruktury w rządzie Mateusza Morawieckiego - Polak pochodzenia indyjskiego.
Ahmad Dib Suleiman - lekarz pogotowia ratunkowego w Poznaniu. Uratował tysiące ludzkich żyć. - Polak pochodzący z Palestyny...
I wielu, wielu innych jest w śród nas.
Sąsiad z Ukrainy, który holuje nasze auto kiedy mamy awarię, ciemnoskóry dostawca jedzenia pędzący na rowerze abyśmy zjedli ciepłe, fryzjerka z akcentem, która pięknie nas uczesze, pani sprzątająca naszą klatkę i najlepszy przyjaciel naszego dziecka, syn migranta...
Wyobrażacie sobie bez Tych i wielu innych ludzi Polskę? Narodowość jest umowna i nic nie znaczy. Istotne jest tylko to kto jest jakim człowiekiem.
Niech żyje wolna i bezpieczna Polska! Wolna od nacjonalizmu i faszyzmu!
__________
Jestem przeciwna nielegalnej masowej i niekontrolowanej migracji.
Ale też nie akceptuję też odczłowieczania, dehumanizowania i używania imigrantów jako politycznego paliwa. Jestem przeciwna szczuciu, fejkom, manipulacjom na temat migrantów. Sprzeciwiam się mowie nienawiści, wykluczaniu i rasizmowi.
W Polsce każdy ma czuć się bezpieczny a do pilnowania ładu i porządku są przeszkolone służby a nie nielegalne bojówki. Jednak jeśli ktoś bardzo chce bronić Polski to w Straży Granicznej, Policji i wojsku są wakaty. Niestety trzeba posiadać zaświadczenie o niekaralności i przejść testy psychologiczne a to dla Panów ze skrajnych środowisk może być warunkiem nie do spełnienia.