wtorek, 16 grudnia 2025

Schronisko w Korabiewicach Viva

            Już od kilku lat wspieram Schronisko Korabki. To jest miejsce dla wszystkich zwierząt. Psy, koty, konie, drób, świnki i inne zwierzęta  zaniedbane, porzucone, katowane i głodne mają tu swoje miejsce. Fundacja Viva odbiera zwierzęta od znęcających się właścicieli.
Ponieważ utrzymują się jedynie z darowizn, jednym ze sposobów jest  Manufaktura Korabki - gadżety zrobione z pasji pomagania zwierzakom
 




    Manufaktura Korabki to zespół, który tworzy fantastyczne rzeczy, aby dochód z nich przeznaczyć na leczenie zwierzaków. Wspierają też schronisko na Ukrainie, które jest biedne, a psów i kotów chorych i bezdomnych 1000. Wspierają też lokalne przytuliska dla zwierząt, gdzie ludzie zajmujący się oddają ostatni grosz, żeby ratować .
    Od dawna już kupuję prezenty dla rodziny, czy znajomych w Korabkach. To są pomysłowe rzeczy, pięknie wykonane i nie żal mi pieniędzy, bo są unikatowe, wyjątkowe i użyteczne.
     Teraz przed świętami jest uroczo. Cieplutko na sam widok i radośnie. Manufaktura Korabki organizuje również festyny, na którym skompletować można, czy zastawę, czy ozdoby, czy odzież.

 


O, taką poszewkę z psem mam i ja :-)

Wylicytowałam też zestawy talerzyki kubek ze smokami dla chłopaków, moich siostrzeńców i 2 zestawy z kotkami dla moich bratanic.
 Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia przed zapakowaniem.
Za to pokaże moje smoki, które uwielbiam :-)





 

 A dalej to sami zobaczcie :-)

Filiżanki na kawę z expresu









Chusta jest fantastyczna. Cieplutka z grubej ale delikatnej cieplutkiej wełny. Jestem nią oczarowana.



Świece i butelki zrobiono mi na zamówienie. Poprosiłam o wzór, który jest ulubionym na mojej Ewy :-)








Kiedyś też wylicytowałam czapkę i golf, który noszę do dziś :-)

Podziwiam twórczość dziewczyn Manufaktury z Korabek. 
I taka to moja pomoc. :-)
Ale staram się wspomagać na zrzutka.pl, jeśli ktoś mnie prosi, bo brakuje na leczenie.

Grudzień to święty czas, czas Współczucia. Otwierają się ludzkie serca. 

Z mojej wiedzy wnioskuję, że dobro wraca.
A  ja jestem dobrym przykładem na to.

Na pewno znacie ludzi, zwierzaki, którym dzieje się krzywda. Czasem wystarczy dobre słowo, by podnieść z kolan cierpiących. Ale dać ciepłej zupki nie zaszkodzi.

I jak mówi stare przysłowie: Będzie wam to policzone w Niebie.

Moja nauka BON zachęca do zbierania dobrej karmy, czyli dobrych uczynków. One Nie pozwolą  wam w przyszłym wcieleniu wybrać źle. 

 Do współczucia, wręcz do Miłosierdzia
zachęcał Jezus Chrystus w Nowym Testamencie




Korzystając z okazji, że koniec roku się zbliża i trzeba rozliczać podatki, przypomnę, że Korabkom można przekazać 1,5%






Do przeczytania Ludki Kochane z całego świata, bo czytają mnie naprawdę na całym świecie. Choć nigdy nie pomyślałam, że moje życie kogoś nieznanego może zainteresować








poniedziałek, 15 grudnia 2025

Wesołych Świąt !! wysłałam kartki świąteczne ;-)

       Dzień dobry Moi Mili!!

Bardzo mi miło Was odwiedzić.

Wysłałam prawie 20 kartek do osób, z którymi tu na na blogu się zaprzyjaźniłam. Nie jestem już z niektórymi w kontakcie, ale miło mi było poznać.

Zapomniałam tylko dodać, że znamy się z bloga. Podpisałam tylko imieniem. Ups. No zobaczymy, czy ktoś sobie o mnie przypomni?

Zaprzyjaźnione czytelniczki poprosiłam o adres. Życzenia noworoczne też miłe :-)






Mam jeszcze kartki do rozdania bliskim znajomym. Okazało się, że już mam ich niemało.

Pamiętam, że wyżalałam się psychologowi, że zostałam sama, że ludzie zajęci, a ja wiecznie nieszczęśliwa. I ona powiedziała wówczas, że to przykre, ale się zdarza, urywają się długie przyjaźnie, i czas, żeby znaleźć nowych.

Wtedy wydawało mi się to niemożliwe. Ja ledwie mówiąca, ledwie chodząca

Byłam sama do szpiku kości. Zrozpaczona. Trwało to kilka lat. po tym czasie, jakby się obudziłam. Przestałam być zazdrosna, nie dręczyło mnie przywiązanie, żal, powoli wręcz stawałam się szczęśliwym człowiekiem. Powoli rozwijało czyste Współczucie.

Dziś ten stan samotności uznaję za najlepszy czas w życiu.

Osoba, wmawiająca mi, że nic nie rozumiem, polecił mi tego nauczyciela Tenzina Wangyala Rinpocze nauczyciela BON z Tybetu. Oglądałam po sto raz jego wykłady na YouTube I w końcu dużo rzeczy zrozumiałam. Między innymi odzyskałam pewność siebie, odzyskałam duszę. Nauczył medytacji.

Dziś już jestem innym człowiekiem. 

         Z 10 lat temu koleżanka z Krakowa, gdzie  ćwiczyłyśmy Tai Chi, poprosiła mnie o przysługę. Zrobiłam to  i do mnie przychodziły maile z Fundacji Chaphura Rinpocze, gdzie poprosiła o rytuał o zdrowie.

I z Fundacji przychodziły informacje o wydarzeniach czyli naukach BON. Zadzwoniłam raz, żeby powiedzieć, że to pomyłka, ja się na tym nie znam i nic nie wiem. Dziewczyna powiedziała, że akurat, nie trzeba się znać, ale można poznać.

I ten pierwszy raz to jakby objawienie. Zrozumiałam, że to jest dobra wiedza. Ci co mnie wcześniej uczyli na swoim przykładzie pokazali, że tego nie rozumieją i źle mnie oceniali

I od tamtej pory jest uczniem Chaphura Rinpocze

Jak wspomniałam w poprzednim poście w grudniu jest Odosobnienie Takla Mebar.

Biorę udział we wszystkich lekcjach. 

Dziś Chaphur Rinpocze mówił jak potrzebne jest nam Mądrość i Współczucie. I nauczył modlitw, aby pomogły to osiągnąć.

I cóż może być w tym złego.

Takla Mebar to gniewny Jiadm, który odstraszyć ma atakujące nas istoty, które wyzwalają negatywne reakcje. 

Jestem szczęśliwa, że mam możliwość wysłuchania nauk. Bardzo dziękuję tym co mi pomogli to zrealizować.

 Mam nadzieję, że to nieostatnie nasze spotkanie przed świętami.

Uściski serdeczne