wtorek, 10 lipca 2018

Niebo

      W Horyńcu w sanatorium mieszkałam na trzecim piętrze, więc chciał, nie chciał patrzyłam co tam na niebie się dzieje. Nabrałam też takiego nawyku leżąc w chorobie i tak mi już zostało.

Kiedy bezchmurne niebo okazało się najdoskonalszym stanem ludzkiego umysłu, obrazy na niebie odzwierciedlają myśli, uczucia, wydarzenia, które mają na nie ogromny wpływ.
 O ile na niebie może pięknie to wyglądać, o tyle w życiu, niekoniecznie :-)











A to już z Warszawy :-)



Wstaje nowy dzień.
Przypomniało mi się jak kiedyś nauczyciel bon porównał świadomość do słońca na niebie.
Wczoraj, w telewizji śniadaniowej, pani opowiadała jak reagować na płacz dziecka. Powiedziała, że kiedyś czuła się bezradna, przerażona, zdenerwowana, bo nie wiedziała co ma robić. Czy płacz jest wymuszaniem przez dziecko swoich zachcianek, czy dzieje mu się krzywda i trzeba pomóc i nie śmiać się, nie bagatelizować?
A teraz już doskonale wie, nauczyła się rozpoznawać powody zachowania swojego dziecka i reaguje na nie jak trzeba.
I to jest właśnie świadomość, która rozjaśnia wszystko, uspokaja, rozwiązuje problemy.

Kiedy nam się przytrafiają różne historie, dobrze jest taką świadomość, która daje pewność, spokój odnaleźć. Na początku świadomość drobnych spraw wystarczy, a z czasem pojawi się świadomość wielkich spraw. Jestem tego pewna, bo i ja tak zaczynałam.
Tzn. do wielkich mi jeszcze daleko, ale coraz lepiej mi idzie i coraz więcej się rozjaśnia, hehe

Patrzę na niebo powleczone chmurami spoza których wyzierają promyki słońca i już jestem spokojna, że pomoc nadciąga, hehe



Ja ją znajduje wiecie jak :-)




Jednak trudno iść spokojnie spać jak mały kotek defiluje po parapecie i ani myśli wracać do domu.
No i weź tu człowieku zachowaj spokój? Przecież może się wystraszyć spaść i polecieć w siną dal..., uch
wrócił w końcu! hehe


6 komentarzy:

  1. Bardzo piękny wstęp. Kocham obserwować niebo, chmury. Ja uwielbiam burzowe niebo, no uwielbiam i zawsze dodaje mi radości. :) Wczoraj byłam strasznie zmęczona. Usiadłam na balkonie i tylko i wyłącznie skupiłam swoją uwagę na niebie, pomogło. :) Śliczne zdjęcia, uwielbiam to pierwsze z Warszawy. :) Pozdrawiam i życzę radości w sercu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwuję niebo od dziecka... jest takie piękne :D
    Buziaki Kochana , wszystkiego dobrego Ci życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne ujęcia nieba Ci wyszły. Ja tak fotografować nie potrafię. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dziecka uwielbiałam wpatrywać się w chmury i "wyobrażać sobie". Chodziłam na łąkę, albo kładłam się w zbożu i patrzyłam w niebo. To wspaniały relaks. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń