Dostałam kartkę świąteczną od Karolinki. Co za niespodzianka ! Bardzo dziękuję :-)
W środku jest cytat kolędy:
"Podnieś rękę boże dziecię
Błogosław ojczyznę miłą"
Od razu dośpiewałam sobie w duchu :
"W dobrych radach, w dobrym bycie
Wspieraj ich siłę Swą siłą"
Oj tak, oby.....
Zaczął się czas kolędowania. Znajome bardzo zachwalały dobroć i serdeczność księdza, który chodził po naszej ulicy i zachęcały, żebym z nim porozmawiała. Tak zrobiłam.
Okazało się, że ksiądz pamiętał mnie. Był u mnie w 2013. Bardzo się ucieszył, że tak wydobrzałam. Ja niestety nie pamiętam, ale na pewno byłam bidulką ;-)
Pokazałam jakie teraz min. robię kartkę i ofiarowałam jedną.
Ksiądz zainteresował się szarpakami jakie robię dla schroniska w Korabiewicach.
Te szarpaki są pomysłem na zbieranie pieniędzy dla schroniska. Koleżanka wymyśliła jak je robić. Zdobyła z recyklingu, czyli resztki, polaru oraz piłeczki tenisowe z kortów tenisowych i połączyła w zabawkę, którą psy bardzo lubią się bawić. Zabawki są wystawiane na kiermaszach i ludzie kupując je zasilają konto schroniska.
Dla mnie, oprócz satysfakcji, to jest świetna rehabilitacja ręki :-) Niestety jedna na dzień to maksimum moich możliwości, bo siły nadal nie mam za dużo.
Zaproponowałam, że gdyby jakieś dzieci były chętne zajmować się takimi rzeczami to chętnie nauczę i spędzę z nimi czas .
Ksiądz się ucieszył, pokieruje i spytał, czy może raz w miesiącu przychodzić, bo ma tu w okolicy chorych co ich odwiedza, a akurat jedna pani zmarła i jest miejsce.
Pomyślałam sobie, że dobrze, jestem otwarta.
A w dodatku ksiądz musi wiedzieć co ja jestem za człowiek, żeby się nie bać kogoś przysłać.
W sumie, ciekawe, czy jeszcze przyjdzie?
I tak pięknie zaczął się rok.
Mam małego, ale bardzo uroczego storczyka.
Ciekawe czy pożyje u mnie? :-)
Mam nadzieję, że u Was też dzieją się radosne, optymistyczne, miłe historie, a może wręcz szczęśliwe :-)
Czego z całego serca życzę :-)
Cieszę się, że dobrze zaczął się ten rok dla Ciebie. Zabawki dla piesków bardzo fajne i sprawią psiakom podwójną radość. Tym co je dostaną i tym dla których będą pieniążki za zabawkę. A z tymi dzieciakami to fantastyczny pomysł. Przy okazji ręcznych robótek nauczą się wrażliwości i empatii. :)
OdpowiedzUsuńZobaczymy co z tego wyjdzie, na pewno napiszę jak będzie się coś działo :-) Póki co już mam 7 szarpaków, hehe Mam nadzieję, że Tobie Teresko też się dobrze zaczął rok :-)
UsuńStorczyk pięknie zaczyna u Ciebie kwitnąć ! Miałaś szczęście, bo zapewne trafiłaś na dobrego człowieka w osobie księdza. Te zabawki dla piesków są bardzo fajne !
OdpowiedzUsuńU nas w tym roku ksiądz z premedytacją ominął nasz dom podczas kolędy. W zeszłym roku nas nie było, ale to nie powód, żeby nie przyjść. Zaświeciliśmy wszystkie światła również przed domem i oczekiwaliśmy, a ksiądz wsiadł do samochodu pod domem sąsiadów i pojechał - nie zatrzymując się u nas.
Nie mogę pojąć mentalności tych ludzi na wsi. Pozdrawiam Marzenko :))
Już pękają następne pączki na storczyku, hehe
UsuńMam już 7 szarpaków :-)
U nas też ksiądz już nie chodzi od drzwi do drzwi. Przychodzą najpierw dzieci i pytają czy się przyjmie księdza. A teraz to sąsiadki, poprosiły o to w moim imieniu na moją prośbę :-)
Z tego co wiem, w mojej klatce tylko 2 osoby przyjęły księdza, więc widocznie nie jest to już zwyczaj jak kiedyś i księża też o tym wiedzą.
Pozdrawiam serdecznie Uleńko :-)
Nie każdy życzy sobie odwiedzin Księdza- takie czasy, u nas w wiosce wszyscy przyjmują kolędę- taki miły zwyczaj i błogosławieństwo dla domu.
OdpowiedzUsuńCiekawe czy przyjdzie jeszcze jak zaproponował, ten miły ksiądz? Chyba bym się ucieszyła :-)
Usuń